Przedszkolak w… brzuchu

OKOŁO setka rodziców koczowała w nocy z niedzieli na poniedziałek pod jednym z bydgoskich niepublicznych przedszkoli, by zapisać tu swoje dziecko. W Szczecinie raczej nie dojdzie do takich sytuacji, choć zainteresowanie placówkami prywatnymi jest ogromne. Bywa, że rodzice chcą zapisać dziecko, które mama nosi w… brzuchu.

Jako że od kilku lat w Szczecinie są problemy z dostaniem się dzieci do przedszkoli publicznych, coraz większym powodzeniem z roku na rok cieszą się placówki prywatne. Mimo iż za opiekę w nich trzeba zapłacić przynajmniej dwa razy więcej niż w miejskim – ok. 600 – 1000 złotych. Niemal standardem placówek niepublicznych stały się zapisy na dwa albo trzy lata naprzód.

W „Uśmiechu” na prawobrzeżu lista chętnych na rok 2012/2013 jest już kompletna: - Bywa, że przychodzą mamy w ciąży i już wtedy chcą zapisać maluszka – mówi dyrektorka Joanna Kaczmarczyk. – Z taką sytuacją mamy do czynienia od jakiś pięciu, sześciu lat.

W tym przedszkolu umowy z rodzicami na przyszły rok szkolny podpisywane będą w tym miesiącu: - Wtedy okaże się, czy wszyscy z początku listy są nadal zainteresowani naszą placówką. Choć na liście rezerwowej mamy wpisanych ponad pięćdziesięcioro dzieci – zdradza J. Kaczmarczyk.

Podobnym zainteresowaniem cieszy się Przedszkole Niepubliczne Artystyczno-Językowe „Nasza Bajka” – Skończyliśmy rekrutację dzieci urodzonych w 2009 roku – mówi dyrektorka Małgorzata Błaszkiewicz. – Tak wcześnie zapisują rodzice zapobiegliwi, bojąc się, by dziecko w ogóle nie pozostało bez opieki przedszkolnej. Odbieram też dość często telefony z zapytaniami o przedszkole od pań w ciąży. Zwykle ich maluszki są zapisywane zaraz po urodzeniu.

W „Calineczce” dzieci zapisywane są z rocznym wyprzedzeniem: - We wrześniu zaczęliśmy przyjmować zapisy trzylatków na przyszły rok szkolny – mówi właścicielka Dorota Piszczoła. – Już mamy komplet. W tym miesiącu będziemy podpisywać umowy z rodzicami.

W nowo powstających placówkach dyrektorzy jeszcze czekają na chętnych: - Na razie rodzice dzwonią do nas, dopytują się o warunki – mówi Maria Biernat z „Tęczowej Krainy”. – Myślę, że wiosną zapisy ruszą pełną parą. Choć już teraz jesteśmy w stanie rozpocząć działalność, jeśli tylko znajdzie się kilkadziesięcioro chętnych.

M. Gapińska

Mapa strony
Kontakt RSS © 2011 Przedszkole Niepubliczne "Uśmiech" w Szczecinie - wszelkie prawa zastrzeżone.